Logowanie
Gościmy
Odwiedza nas 21 gości- 2010.07.24 Tychy U Przewoźnika kat. B
- 2010.07.11 Gorzów Wlkp.Centrum Rekreacji Super Turniej Urodzinowy Arkadiusza Sawczyna kat. B
- 2010.07.10 Łódź Zimny Toya I'm Fit Summer Cup - edition I kat. B+
- 2010.07.03 Warszawa Kahuna Lato w Kahunie kat. B
- 2010.07.03 Kraków Racquet Prince BNP Paribas Fortis Open kat. B
| Zakończył się turniej Saudi International |
|
|
| 16 grudzień 2009 | ||||||
W Al-Khobar w Arabii Saudyjskiej zakończył się turniej Saudi International.
Spora pula nagród (250.000 USD) i zgłoszeni zawodnicy zapowiadali ciekawe pojedynki. Dodatkowego smaczku dodawał fakt, iż był to ostatni duży turniej w tym roku i jego wyniki zadecydowały o pozycji lidera w rankingu PSA z początkiem nowego roku. Wśród zgłoszonych zawodników miał być Karim Darwish oraz Gregory Gaultier. Jednak kontuzje wyeliminowały ich obu ze startu w turnieju. Tym samym Darwish nie obroni tytułu zdobytego w ubiegłym roku. Jakby tego było mało w 1.rundzie wycofał się także Amr Shabana. Na 'placu boju', z czołówki PSA, pozostali m.in.: Ramy Ashour (rozstawiony z '1'), Nick Matthew (nr 3), David Palmer (4) i Peter Baker (5). W pierwszej rundzie, poza wycofaniem Shabany, wiele niespodzianek nie było. Spośród rozstawionych zawodników odpadł Laurens Jan Anjema (w meczu z Jonathanem Kemp'em). 'Ciekawy' mecz stoczyli Wal El Hindi z Włochem Davidem Bianchetti, który nie potrafił opanować emocji po kontrowersyjnych decyzjach sędziów (sędziowały 3 osoby). Przy stanie meczu 1-1 i 10-10 w 3.secie Włoch za dyskusje otrzymał Conduct Game (strata seta) i chwilę później Conduct Match (strata meczu). Rzadko zdarzają się takie sytuacje na tak dużych turniejach. Jedyny pięciosetowy pojedynek w tej rundzie stoczył David Palmer z Cameronem Piley (3-2). W 2.rundzie najciekawszego meczu spodziewaliśmy się po pojedynku Nicka Matthew z Jamesem Willstrop'em. Matthew grał pewniej i pewnie wygrał. Było to już jego 6-te z kolei zwycięstwo nad Jamesem. W kolejnych meczach Thierry Lincou zaskakująco łatwo ograł Ong Beng Hee (3-0). Ładne postępy robi młody Mohamed El Shorbagy, który wygrał z wyżej notowanym Peterem Baker'em (3-1). W pozostałych meczach wygrywali Ramy Ashour (3-0), David Palmer (3-0), Wael El Hindi (3-0), Adrian Grant (3-1) oraz Aamir Atlas Khan (3-0). Pary ćwierćfinałowe: [15] Aamir Atlas Khan vs [8] Adrian Grant [3] Nick Matthew vs [7] Wael El Hindi [6] Thierry Lincou vs [4] David Palmer [13] Mohamed El Shorbagy vs [1] Ramy Ashour Update: Jesteśmy po ćwierćfinałach.Adrian Grant pokanał 3-1 młodego Aamira, który ostatnio jest w zdecydowanie dobrej formie. W drugim meczu Wael El Hindi biegał, walczył, ale nie dał rady urwać nawet seta Nickowi, choć był blisko w 1. i 3. A Anglik w takiej formie jest w stanie wygrać ten turniej. W 3. ćwierćfinale spodziewać się mogliśmy najbardziej wyrównanego pojedynku. Grali ze sobą Thierry Lincou (turniejowa '6') i David Palmer ('4'). Od początku Palmer przyjął wyraźnie ofensywną taktykę trzymając Francuza za plecami. Pierwszy set wyraźnie dla Davida. Thierry nie mógł się 'wstrzelić' w tempo gry. W drugim secie gra się nieco wyrównała, jednak błędy Francuza przesądziły o jego przegranej i w tym secie. W kolejnej odsłonie Lincou musiał zagrać lepiej, aby nie przegrać z kretesem. Wyciągnął wnioski z poprzednich setów i ta partia dla niego, 11/5. W ostatnim secie to jednak Palmer nie pozostawił złudzeń. Grał szybciej i Thierry nie był w stanie podjąć skutecznej walki. Cały mecz dla Davida 3-1. Ostatni ćwierćfinał nie zapowiadał emocji, ale dobrze się to oglądało. Pierwszy set Ramy wygrywa błyskawicznie do '3'. W 2. mogło być już po meczu, albo mogło byc ciekawiej gdyby Mohamed wyciągnął wnioski po pierwszej partii. I faktycznie poziom nieco się wyrównał. Zapewnie też dlatego, że Ramy pozwolił na więcej gry młodszemu koledze. W każdym razie set zakończył się wynikiem 12/10 dla Ashoura. Ale to by było na tyle emocji w tym meczu. 3. set to równie 'szybka piłka' jak pierwszy. Wynik 11/3 i mecz 3-0 dla Ramy'iego po 32 minutach gry. Pary półfinałowe: Nick Matthew vs Adrian Grant Ramy Ashour vs David Palmer Update: Pierwszy półfinał grali Nick Matthew z Adrianem Grant'em. Dla Nicka zadanie wydawało się ułatwione, ze względu na chorobę przeciwnika (zatrucie pokarmowe). Pierwszy set zakończył się gładkim zwycięstwem Matthew do '3'. Drugi i kolejny(-e) miał potoczyć się podobnie wg Nicka. Jednak łatwo nie było. Adrian zagrał świetną drugą partię i wygrał do '3'. W trzecim secie wyrównana walka trwała do stanu 6/6. Dalej grał już Nick, zdobywając kolejne 5 punktów. Czwarty set okazał się być ostatnim. Z początkiem seta prowadził Adrian, ale końcówka już dla Matthew. Cały mecz Matthew - Grant 3-1 (11/3, 3/11, 11/6 i 11/7) Przed drugim półfinałem Ramy Ashour już wiedział, że aby liczyć się w walce o nr 1 rankingu PSA w nowym roku musi wygrać z Davidem Palmer'em. Mecz toczył się w niezłym tempie, David nie ustępował młodemu Egipcjaninowi. W 1.secie, mimo prowadzenia przez większość seta, nie udało mu się utrzymać przewagi do końca. Ramy uciekł w końcówce wygrywając tę partię do '8'. W drugim było podobnie, choć wydawało się, że końcówka tym razem będzie należała do Davida, prowadził już 10/7. Jednak i tym razem Ashour utrzymał się w grze i wypunktował przeciwnika w końcówce wygrywając 12/10. W 3.secie dało o sobie znać zmęczenie Australijczyka, który nie podjął już walki, przegrywając do '3' i cały mecz 0-3. Tym samym Ramy awansował do, chyba najważniejszego w swojej dotychczasowej karierze, meczu finałowego z Nickiem Matthew. Stawką będzie nie tylko tytuł mistrza, ale także nr 1 w styczniowym rankingu PSA. Finał to klasa sama w sobie. Powiedzieć 'fantastyczny' to właściwe sformułowanie. Dzięki świetnie zrealizowanej transmisji (by psasquashtv.com) niemalże poczuliśmy emocje, które krążyły wśród publiczności. Podkreślić warto, że publiczność skandowała tylko 1 imię: Ramy. Pierwszy set to spokojna gra, jakby Panowie sprawdzali swoje umiejętności na korcie. Lepiej rozpoczął Ramy wychodząc na kilkupunktowe prowadzenie. Jednak Nick szybko powrócił do gry wyrównując na 6/6. W końcówce Panowie wdali się w walkę na skróty, co skuteczniej wychodziło Ramy'iemu i wygrał tego seta do '7'. Druga odsłona to obraz gry punkt za punkt. Do stanu 7/7 żadnemu z graczy nie udało się uciec w prowadzeniu na bezpieczny dystans. Od tego momentu Ashour popełnia jednak za dużo błędów i oddaje set Nickowi do '7'. Jest 1-1. Trzeci set to chyba najlepszy squash oglądany na tym turnieju (i nie tylko). Tempem gry, zwrotami akcji, emocjami na korcie (i poza nim) można by obdzielić niejeden mecz. Przez większość seta prowadził Ramy, wychodząć na 8/5. Na tym emocje się nie skończyły. Nick zdobył dwa kolejne punkty i było już tylko 8/7 dla Ashoura. Kolejne dwa punkty dla Ramy'iego i piłka setowa. I znowu walka i kolejne 2 punkty dla Nicka. Ten drugi to conduct stroke dla Ashoura za 'wpadnięcie' na przeciwnika. Przy stanie 10/9 zobaczyliśmy jedną z dłuższych wymian tego meczu. Blacha Nicka kończy ten set. Jest 2-1 dla Ashoura, gramy dalej. Czwarty set nie okazał się ostatnim. Ramy nie poszedł 'za ciosem' i nie zakończył pojedynku. Nick zagrał lepiej, był bardziej skupiony. Ashour wydawał się lekko zdekoncentrowany. Kosztowało go stratę tego seta do '9'. Wszystko musiało rozstrzygnąć się w 5.secie. Świadomi stawki obaj zawodnicy rozpoczęli skupieni. Grali punkt za punkt, do stanu 4/4. Wtedy kilkoma akcjami Ramy ucieka na 8/4. Do szczęścia brakuje mu już tylko 3 punktów. Dalej stan 9/6 i już tylko 2 punkty do końca. Nick nie daje za wygraną i zdobywa kolejne 2 punkty. Przy okazji 'bohaterem' staje się śliska podłoga. Obu zawodnikom zdarza się pośliznąć dość niebezpiecznie na korcie. Przy 10/8 jest upragniona piłka meczowa dla Ashoura. Takiej przewagi nie powinno się już roztrwonić, nie w meczu o taką stawkę. I to był koniec emocji, Nick nie daje rady 'wyciągnąć' piłki z narożnika. Widownia eksploduje radością. Ich Ramy wygrywa, po 110 minutach niesamowitego meczu. Ramy Ashour bt Nick Matthew 3-2 (11/7, 7/11, 11/9, 9/11, 11/8). Tym samym w nowym rankingu PSA na 1.miejscu zobaczymy nazwisko Ashour, po raz pierwszy w karierze tego młodego zawodnika. Mecze na żywo można oglądać za darmo, w dobrej jakości, na stronie www.psasquash.tv. Jest to kontynuacja serwisu psalive.tv, który zakończył swoją kadencję. Powtórki z meczy można teraz oglądać (za GBP) w serwisie www.247.tv (w kanale squash). Drabinkę turnieju Saudi Internationa Squash możecie zobaczyć tutaj Strona główna turnieju: www.atcosquash.com
Napisz komentarz
Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.6 |
||||||



