Logowanie
Gościmy
Odwiedza nas 16 gości| Okiem selekcjonera: Kadra Narodowa |
|
|
| 9 grudzień 2009 | ||||||
Kadra Narodowa to pojęcie, które w każdym społeczeństwie budzi pewne emocje. Bo czy może być ważniejszego dla prawdziwego sportowca coś niż reprezentowanie własnej ojczyzny? Raczej nie. Dla zdecydowanej większości jest to realizacja jednego ze sportowych marzeń.
Oczywiście do kompletu należałoby dorzucić jeszcze medal olimpijski, o który niestety nie możemy nawet powalczyć w najbliższych latach. Cóż, może pewnego dnia squash doczeka się upragnionego uznania Komitetu Olimpijskiego? Przynajmniej mamy taką nadzieję! Póki co powinniśmy wykorzystać ten czas na rozbudowę infrastruktury polskiego squasha, szkolenie zawodników, działania wspierające juniorów oraz umacnianie się struktury władz federacji w mentalności grającego społeczeństwa. Jednym z elementów całego tego systemu jest Kadra Narodowa (KN), której celem jest przygotowanie oraz godne reprezentowanie Polski na arenie międzynarodowej. I jak to w życiu, łatwo kogoś krytykować, trudniej coś zrobić we właściwym kierunku. Z drugiej strony jestem otwarty na każdą konstruktywną krytykę, gdyż nie sposób widzieć wszystko dookoła. Moja osobista wizja dotycząca KN przedstawia się następująco. Chciałbym, abyśmy mieli zawodników doświadczonych, relatywnie młodych, takich, którzy dostali szansę udziału w ważnych zawodach już jako juniorzy. Zawodników świadomych swoich umiejętności i dojrzałych do celu jaki wybrali. Takich, którzy rozumieją, że trzeba zrobić coś więcej niż tylko odbijać piłkę od ściany przez kilka godzin w tygodniu. Oczywiście jest to długa droga i nie mamy w tej materii żadnych tradycji, więc wszystko trzeba budować prawie od początku. Tym samym nie będziemy w stanie pracować bezbłędnie i trzeba to powiedzieć od razu. Mamy dostęp do informacji z innych krajów, ale ich adaptacja do naszych realiów i tak przysporzy nam wiele kłopotów.
Jeżeli chodzi o moją rolę jako trenera i selekcjonera, to chcę podkreślić, iż jestem otwarty na wszelkie sensowne propozycje i bardzo mi zależy na zdaniu innych zainteresowanych naszą reprezentacją. Mój zamysł, który przedstawiłem w poprzednim akapicie jest z jednej strony sprecyzowany, natomiast z drugiej pozwala na wdrożenie nowych elementów w oparciu o pewne ramy mające na celu dobro całej reprezentacji a także poszczególnych zawodników. Mój cel to poprawa poziomu Szerokiej Kadry Polski, a w szczególności Reprezentacji Polski. Natomiast cel Reprezentacji Polski to: „Polska Drużyna męska w 2013 roku zdobywa 13 miejsce w European Team Championship” „Polska Drużyna damska w 2011 zdobywa 10 miejsce w European Team Championship” Szeroka Kadra Polski to pewna część PFS, która skupia najwyżej sklasyfikowanych zawodników krajowego rankingu i daje im możliwość podnoszenia swoich kwalifikacji. W tym celu jest określony Harmonogram obozów szkoleniowych kadry. Natomiast Reprezentację wybiera się z grona zawodników Szerokiej Kardy i to właśnie oni dają świadectwo stanu polskiego squasha na arenie międzynarodowej. Muszę powiedzieć, iż do tej pory naszą kadrę nękały problemy organizacyjne, które moim zdaniem nie mogą mieć miejsca, ponieważ jak mamy się skupić na trenowaniu jeżeli na wstępie potykamy się o tego typu kłody? Do rozwiązania tego problemu trzeba dobrej woli, ale przede wszystkim działań wielu osób. Na dzień dzisiejszy mogę powiedzieć, że za pomocą zainteresowanych dobrem Kadry Narodowej udało się rozwiązać dużą część tych problemów i teraz mamy więcej czasu na szkolenie zawodników. Jeżeli chodzi o sam model trenowania, to dla mnie największą wartość stanowi dobrze wyszkolony, świadomy zawodnik. Do tego trzeba czasu, ale i pasji. Tak jak pisałem wcześniej. Nie wystarczy nam samo odbijanie o ścianę. Aby zaistnieć w europejskim squashu musimy działać na wielu płaszczyznach takich jak: ćwiczenia kondycyjne, technika, poruszanie się po korcie, ćwiczenia koordynacyjne, psychologia, nowoczesne techniki relaksacyjne, itp. oraz oczywiście PRAKTYKA. To co moim zdaniem nękało zawodników do tej pory to brak konkretnego planu i w pewnych przypadkach przetrenowanie, o które bardzo łatwo. Ktoś może zapytać jak można się zmęczyć brakiem planu? Odpowiem krótko: MOŻNA ! Jeżeli zawodnik skupia się głównie na odbijaniu piłki od ścianę bez założonego wcześniej planu, to często przeskakuje z ćwiczenia na ćwiczenie bez pożądanej kolejności treningowej i dane nie zostają uporządkowane. Mówiąc krótko: ćwiczy po trochę wszystko, a tym samym wszystko i nic. Efektów nie widać, a pot na korcie daje poczucie braku satysfakcji, więc zawodnik trenuje więcej i więcej. Przetrenowanie gotowe !!! Squash jest grą, która wymaga uporządkowanego treningu, ponieważ ćwiczenia wiążą się ze sobą i posiadają określone stopnie trudności. Dlatego tak ważne dla mnie jest poprawne wykonanie ćwiczeń na poziomie podstawowym !!!
Nie ukrywam, że w przyszłym roku będziemy jako PFS nadzorować występy naszych czołowych zawodników i zawodniczek w PSA i odpowiednio WISPA. Jest to bardzo ważny krok i może wielu osobom się wydaje, że jest to o wiele za wcześnie, ale muszę powiedzieć, że musimy zacząć częściej niż tylko dwa razy w roku (ETC i ENCC) spotykać się z najlepszymi zawodnikami świata i nie chodzi tutaj nawet o pierwszą dziesiątkę PSA, ale o drugą setkę, która nam w zupełności wystarczy, a przy okazji da naszym zawodnikom szansę na podnoszenie swoich kwalifikacji.
Kolejnym elementem, który jest obecny przy każdej dyskusji na temat KN to ilościowa relacja juniorów i starszych zawodników. Są tacy, którzy widzieliby tam najlepiej samych dobrze wyszkolonych juniorów, których na razie nie mamy w dostatecznej ilości. Niektórzy chcą wystawiać juniorów bez względu na ich umiejętności i zakładają, że jak nabiorą oni doświadczenia za kilka lat, to wtedy będą świetnie grać. Najczęściej ta sama część sprzeciwia się wystawianiu zawodników z dużym doświadczeniem. Otóż moi Państwo. Bez dobrego przygotowania, to poziom gry żadnego juniora nie będzie szybował tylko ze względu na wizytę na ETC czy ENCC !!! Te działania mają swoisty charakter i wymagają szkolenia juniorów w oparciu o program szkolenia Kadry. Dlatego właśnie w przyszłym roku będziemy starali się łączyć te elementy i przygotować naszych młodych graczy do przyszłych zgrupowań razem z SKP. Na dzień dzisiejszy w zgrupowaniach biorą udział Marcin Karwowski i Konrad Tyma, Vanessa Geroska którzy na równi rywalizują z doświadczonymi zawodnikami. Ale my chcemy sięgać po jeszcze młodszych. Nie ma jeszcze nazwy tego projektu, ale mogę powiedzieć, iż zakłada on rocznie kilka zgrupowań pod szyldem PFS dla najlepszych zawodników w wieku 13-19 lat. Sprawą, która budzi wiele emocji jest wybór składu Reprezentacji Polski. Na dzień dzisiejszy mamy przygotowane Reguły Wyboru Reprezentacji i niedługo pojawią się one na stronie PFS. Określają one mi.n. sprawy związane, kto i na jakiej podstawie będzie wybrany z szerokiego grona Kadry Polski do reprezentowania naszego kraju w zawodach międzynarodowych. Przy tej okazji chciałem przedstawić mój pogląd na drużynę reprezentacji. Najważniejszym dla mnie elementem jest poziom gry danego zawodnika w czasie zawodów. Nie jest to łatwe, żeby kilka miesięcy wcześniej określić składy i utrzymać wysoką formę grających, ale myślę, że możliwe. Bardzo ważne jest, aby wybrać możliwie młodych zawodników, ale tutaj pojawia się znaczący warunek. Aby ich występ miał jakikolwiek sens, to juniorzy muszą także prezentować wysoki poziom gry czyli jeżeli nie wygrywać z resztą Szerokiej Kadry, to chociaż nawiązywać z nimi wyrównaną walkę. Nie jeden raz byłem na różnego typu zawodach międzynarodowych i wiem, że nie grają tam sami juniorzy, bo oni mają swoje zawody U15/U17/U19. Trzeba więc zachować pewne proporcje udziału młodzieży i jeżeli nasi juniorzy będą na tyle dobrzy, żeby ich w takich zawodach wystawiać (na co osobiście szczerze liczę), to będzie to dobry kierunek dla przyszłości Kadry Polski. Przy okazji powiem, że pierwszy raz w historii polskiego squasha przygotowujemy występ naszej drużyny U19 w przyszłym roku w Wiedniu na Drużynowych Mistrzostwach Europy do lat 19 i mam wielką nadzieję, że do tego dojdzie. Przy tej okazji chciałem podziękować Tomasowi Hrazskiemu za inicjatywę w tej kwestii. Ten krok jest dla nas bardzo ważny i myślę, że jego realizacja pozwoli nam na zdobycie kolejnych doświadczeń. Kończąc chcę podziękować wszystkim zainteresowanym losem Kadry Narodowej, zawodnikom uczestniczącym w zgrupowaniach, ośrodkom szkoleniowym, rodzicom naszych juniorów, kierownictwu PFS oraz moim kolegom z grona trenerskiego. Pamiętajmy, iż tylko wspólna praca na wielu płaszczyznach gwarantuje sukces. Maciej Kliś Trener-Selekcjoner Reprezentacji Polski Zdjęcia: Jacek Grabowski - Modelarnia Więcej o Maćku i o Kadrze Narodowej przeczytacie w wywiadzie z Maćkiem Klisiem. Już w najbliższym numerze magazynu Squash
1. 11-12-2009 10:50 Cały plan wyglada ok. Wszystko ładnie pięknie opisane. Ja mam uwage tylko do jednej rzeczy. Jestem graczem w squasha do jakis 8 miesiecy,dyscyplina ta mnie zafascynowała, ale lubie tez kosza i jeszcze pare innych dyscyplin. Zauwazam jedna kwestie, ze nie zaleznie od tego w jakiej dyscyplinie sie poruszmy my Polacy nie umiemy stawiac celow, moze jest w Naszym prawie 40mln kraju pare wyjatkow, ale to juz inna kwestia. Do czego zmierzam ; w moim przekonaniu wybierajac sie na zawody sportowe niezaleznie od dyscypliny sportowej jedzie sie po WYGRANA!!! Celem jest wygranie , nie 2, 3, 4 czy 11, 12 miejsce . Nasza wola walki jest na tak niskim poziomie . Musimy wygrac byc pierwsi tak powinno sie myslec. Jak ktos by mi powiedzial jedz na zawodzy po 10 miejsce to by mi sie odechcialo takich zawodow. Ok zgodze sie ze czasem mozemy sie przeliczyc , bo wiadomo ze zawsze znajdzie sie ktos lepszy silniejszy & od nas, ale sa tez gorsi Nie wiem czy to polska mentalnosc , czy co ale sam udzial w zawodach to nie to samo co wygranie tych zawodow. Docenie bardziej wysilek zawodnika ktory pojedzie grac o pierwsze miejsce nastawiony na zwyciestwo i nawet jesli nie wygra nic sie nie stanie bo wiem ze walczylo nr 1, a co mi tam jak gosc powie ze jedzie by byc 1 w drugiej dziesiatce, a jezeli trener pisze takie rzeczy jto jak zawodnik ma uwierzyc w siebie !!! Tak wiec na zakonczenie mojej moze troszke chaotycznej wypowiedzie powiem tylko jedno: Troche wiary we wlasne umiejetnosci, bez niej ani rusz. 2. 11-12-2009 13:18 na zawodach ETC (Druzynowe ME) nie mozna ot tak wygrac! Druzyny podzielone sa na grupy wg poziomu gry i np. piersza 8 nigdy nie gra ze slabszymi druzynami, wiec Rex zapomnij o stawianiu celu: zwyciestwo na ETC! Od najlepszej 8 ETC dziela np. Czechow lata swietlne, a jak wiadomo nas od Czechow dzieli podobny dystans. Wiara jest potrzebna, ale porkora rowniez Rex 3. 12-12-2009 11:29 Mam pytanie , czy ten zawodnik który jest na zdjęciu razem z Maćkiem i posyła taką fantastyczną , nieziemską piłkę z którą to nawet sam trener ma problem i budzi ona w nim lęk( co widać w jego oczach), jest zawodnikiem kadry czy nie, a jeżeli nie to dlaczego i jak długo jeszcze mam czekać na powołanie ;-]pozdrawiam Napisz komentarz
Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.6 |
||||||



Nie ukrywam, że w przyszłym roku będziemy jako PFS nadzorować występy naszych czołowych zawodników i zawodniczek w PSA i odpowiednio WISPA. Jest to bardzo ważny krok i może wielu osobom się wydaje, że jest to o wiele za wcześnie, ale muszę powiedzieć, że musimy zacząć częściej niż tylko dwa razy w roku (ETC i ENCC) spotykać się z najlepszymi zawodnikami świata i nie chodzi tutaj nawet o pierwszą dziesiątkę PSA, ale o drugą setkę, która nam w zupełności wystarczy, a przy okazji da naszym zawodnikom szansę na podnoszenie swoich kwalifikacji.
