Logowanie

Gościmy

Odwiedza nas 111 gości

Kalendarz

Zakończył się turniej Qatar Classic Drukuj Email
21 listopad 2009
squash W Doha, w Katarze zakończył się 23 listopada br. turniej Qatar Classic Squash Championship. Było to drugie najważniejsze wydarzenie turniejowe z cyklu PSA Tour w listopadzie.



Z czołowych zawodników świata zobaczymy m.in. Gregory Gaultier (nr 1 PSA, rozstawiony z '2'), Karima Darwish'a (nr 3 PSA, rozstawiony z '1'), Nicka Matthew, Ramy Ashoura. Zabrakło Amr Shabany, z powodu kontuzji barku.

W pierwszej rundzie zanotowaliśmy 3 przegrane wyżej rozstawionych: Adrian Grant przegrał z Hishamem Ashour'em 1-3, Egipcjanin Tarek Momen wygrał z Alisterem Walker'em 3-2 a Mohamed El Shorbagy przegrał z Olli Tuominen'em 2-3.

Pary 2.rundy też nie zapowiadały niespodzianek, jednak doczekaliśmy się nie tyle niespodzianki co sensacji. Lider rankingu PSA, Gregory Gaultier, dał się ograć (bo jak inaczej to nazwać) zaledwie 19-o letniemu Egipcjaninowi Aamirowi Atlas Khan (nr 14 PSA), który od roku nie wyszedł poza 2.rundę w turnieju (ostatni raz sprawił podobną niespodziankę wygrywając z Nickiem Matthew w 2008 w turnieju Macau Squash Open). Wyglądało, że Gaultier nie był przygotowany psychicznie do tego meczu. Na pewno jednak nie był przygotowany na przegraną.

Więcej niespodzianek w tej rundzie nie odnotowaliśmy (ta jedna wystarczy chyba na cały turniej).

W ćwierćfinałach zobaczymy pary:

Karim Darwish vs Thierry Lincou
Ramy Ashour vs James Willstrop
David Palmer vs Nick Matthew
Peter Baker vs Aamir Atlas Khan

Update:

Po ćwierćfinałach poznaliśmy komplet par półfinałowych. W pierwszym meczu Karim Darwish starł się z Thierrym Lincou, któremu nadal doskwiera kontuzja kolana. W pierwszym secie panowie nie pokazali wielkiego squasha, Karim dość łatwo poradził sobie z Francuzem (11/4). Zapowiadało się na szybki mecz. Jednak w drugim secie Thierry pokazał zupełnie innego squasha. I wygrał tego seta (11/9). Egipcjanin musiał się jednak bardzie wysilić, aby przejść do następnej rundy. Trzeci set to walka o każdy punkt, 'łeb w łeb'. Końcówka to stan 10/10, setowa dla Thierrego, 11/11, setowa dla Karima, 12/12, kolejna setowa dla Egipcjanina, koniec 25-o minutowego seta. Na 4.seta Darwish wyszedł chyba z przekonaniem, że skoro minimalnie, ale wygrał poprzedniego to ten będzie formalnością. Francuz jednak nie odpuśił i rozbił Karima 11/6. Wszystko miało się zatem zdecydować w 5.secie. Tym razem wiele zabrakło Francuzowi, był już zbyt zmęczony, popełniał zbyt wiele prostych błędów i przy stanie 9/4 dla Egipcjanina było już wiadomo, że znamy półfinalistę. Ten set Darwish wygrywa 11/8 i cały mecz 3-2.

Drugi ćwierćfinał to pojedynek Ashour-Willstrop. Panowie narzucili sobie niesamowite tempo gry. W pierwszych dwóch setach Anglik nie nadążał za grą Egipcjanina. Przegrał je dość łatwo. W 3.secie losy meczu miały się odwrócić, jednak Ramy wyrwał zwycięstwo wygrywając na przewagi 13/11 i cały mecz 3-0.

Trzeci ćwierćfinał rozegrali znający się doskonale Nick Matthew i David Palmer. Obaj lubią szybką grę z woleja, z tym, że David preferuję grę backhand, a specjalnością Nicka są forehandowe uderzenia do niku.
Ten mecz był chyba najbardziej wyrównanym pojedynkiem w całym turnieju. Żadnemu z zawodników nie udało się wypracować większej przewagi w żadnym z setów. Mecz rozwijał się od 1-0 dla Nicka, poprzez 1-1, ponownie prowadzenie Nicka 2-1, ponownie remis i o wszystkim rozstrzygnął ostatni, piąty set. I tu scenariusz był podobny, z tym, że ostatnie punkty zdobył Nick. Po prawie półtora godzinnym meczu wynik 3-2 dla Matthew.

Ostatni ćwierćfinał to mecz Aamir 'niespodzianki turnieju' Atlas Khan'a z Peterem Bakerem. Anglik, aby wygrać, nie mógł popełnić tego błędu co Gaultier i wyjść na kort nieskoncentrowany. I faktycznie, zaczął praktycznie bezbłędnie punktując młodego Egipcjanina. Dwa pierwsze sety poszły gładko, do '5' i do '6'. W trzecim Peter już się rozluźnił. Przy prowadzeniu 7/4 wydawało się, że jest już pewny zwycięstwa. Jednak Aamir poczuł swoją szansę, doprowadził do stanu 7/7 i wyszedł na 10/7. Baker czując zagrożenie potrafił wykorzystać swoje doświadczenie i spokojnie, punkt za punktem doprowadził do stanu 10/10, aby następnie nie pozostawić już złudzeń. 3. set także dla Anglika i cały mecz 3-0.

Tym samym skompletowaliśmy skład półfinalistów:

Karim Darwish vs Ramy Ashour
Nick Matthew vs Peter Baker


Update:

Pierwszy pojedynek półfinałowy zapowiadał się niezwykle ciekawie. Dwóch rodaków: Karim i Ramy, znający się doskonale także poza kortem. Po jednej stronie obrońca tytułu sprzed roku, po drugiej Ashour, który nieźle radzi sobie w ostatnich turniejach. Podczas tego turnieju, w poprzedniej rundzie zdążył odprawić w 3 setach Jamesa Willstrop'a. Dodatkowo na niekorzyść Darwisha świadczy fakt, że jest po ciężkiej, niemal półtoragodzinnej przeprawie z Thierry Lincou w ćwierćfinale.
Pierwszy set to festiwal niewymuszonych błędów młodego Ashoura. Karim nie musiał się specjalnie wysilić, aby wygrać do '5'. W drugim secie role się trochę odwróciły, Ramy uspokoił grę, zagrywał dokładniej, co, w połączeniu z nienajlepszą grą Darwisha, zaowocowało zwycięstwem Ramy'iego do '4'. Podobny scenariusz sprawdził się w 3.secie. Ramy, dzięki swojej rozważnej grze, wygrał do '7' i wyprowadził stan meczu na 2-1. Jednak w kolejnym secie stracił odrobinę koncentracji, zaczął znowu popełniać błędy, które dodatkowo wprowadzały nerwowość w jego grę. Darwish wykorzystał swoją szansę i wyrównał stan rywalizacji na 2-2. W ostatnim secie obraz gry się nie zmienił. Ramy nie potrafił zachować zimnej krwi i po serii swoich błędów Karim ucieka na 5 punktów i jest po meczu. Darwish awansuje do finału.

Drugi półfinał był dziwny. Można by rzec, że rozstrzygnął się zanim się zaczął. Peter Backer w pojedynku z Nickiem Matthew od samego początku sprawiał wrażenie zmagającego się nie tylko z przeciwnikiem. Gra była szarpana, wymiany krótkie. 2.set pokazał co było tego przyczyną, Peter poddał mecz przy stanie 8/2 dla Matthew. Kontuzja nogi nie pozwoliła mu grać dalej.

Tym samym w finale zobaczymy Karima Darwish'a i Nicka Matthew.

Update:

Dotarliśmy do finału, w zasadzie dotarli 2 panowie: Karim Darwish oraz Nick Matthew. Po jednej stronie Egipcjanin, który w tym sezonie gra równo (chyba, że łapie kontuzje jak w British Open). Z drugiej zaś Anglik, któremu w tym sezonie idzie z różnym szczęściem. Z jednej strony zwyciężył w tegorocznym British Open, z drugiej potrafił przegrać w 2.rundzie turnieju Sky Open (z Cameronem Piley) czy w 1.rundzie w Canary Wharf (z Mohamedem El Shorbagy).

Obaj panowie spotkali się już w tym roku w finale Case Swedish Open. Albo należy raczej powiedzieć, że mieli się spotkać, gdyż Nick poddał mecz.

Tym razem zagrali. Nie było to może widowisko na miarę finału. Widać było, że Nick przed meczem wypracował sobie taktykę. Wiedział, że Karim po dwóch ostatnich meczach (niemal 1,5h z Lincou oraz ponad godzinę z Ashourem) musi być już wykończony. Z kolei Nick miał potencjalnie dużo więcej sił po swoich meczach. Mecz rozpoczął się od gry na czas Nicka, jednak polegało to na maksymalnym przedłużaniu wymian, aby Darwish zaczął popełniać błędy wynikające ze zmęczenia. Dzięki narzuceniu tempa gry Nick wygrał pierwszego seta dość łatwo, do '5'. W drugim Karim musiał poszukać swojej szansy, gdyż drugi łatwo przegrany set dodałby skrzydeł Nickowi. Prawie mu się to udało. Zobaczyliśmy ładne wymiany, grę punkt za punkt, do stanu 8/8. Końcówka należała do Nicka, który potrafił przyspieszyć kiedy trzeba, nie popełniając przy tym błędów. Ten set również dla Anglika, było 2-0. W 3.secie od samego początku walka na korcie była równa. Ale tylko do połowy seta. Z każdą kolejną wymianą Karim poruszał się coraz wolniej, a Nick coraz szybciej. Był tam gdzie trzeba i uderzał tam, gdzie nie było przeciwnika. Matthew osiągnął swój cel, zmęczył przeciwnika, a następnie dokończył dzieła. Trzeci set dla Nicka do '6' i cały mecz 3-0.

Nick Matthew wygrywa z Karim Darwish'em w finale turnieju Qatar Classic.

Nick Matthew bt Karim Darwish 3-0 (11/5, 12/10, 11/6) (50min)

Kolejny duży turniej odbędzie się w I połowie grudnia. Będzie to PUNJ LLOYD PSA MASTERS 2009 rozgrywany w Indiach w dniach 5-10 grudnia br..
Zapraszamy.




Drabinkę turnieju Qatar Classic możecie zobaczyć tutaj

Strona główna turnieju: www.squashsite.co.uk/qatar/

Plakat:




Skomentuj
RSS komentarzy

Napisz komentarz
  • Treść komentarza powinna być związana z tematem artykułu.
  • Komentarze naruszające netykietę będą usuwane.
  • Komentarze promujące własne np. strony, produkty itp. będą usuwane.
  • *Odśwież* swoją przeglądarkę, by dokonać zmiany kodu przed użyciem przycisku 'wyślij'.
  • Zachowaj w pamięci treść, jeżeli pomyliłeś kod.
Imię:
Komentarz:

Ochrona:* Code
Chcę być powiadamiany emailem o dodaniu nowych komentarzy

Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.6
AkoComment © Copyright 2004 by Arthur Konze - www.mamboportal.com
All right reserved

 
Copyright © 2007 www.NaSquasha.pl & Miro International Pty Ltd. All Rights Reserved.