Logowanie

Gościmy

Odwiedza nas 84 gości

Kalendarz

'Nie' dla squasha na Olimpiadzie 2016 Drukuj Email
16 sierpień 2009
squash Kilka dni temu Międzynarodowy Komitet Olimpijski decydował o dalszych losach sportów kandydujących do miana sportów olimpijskich podczas Igrzysk Olimpijskich 2016. Członkowie Komitetu mieli za zadanie wybrać 2 dyscypliny spośród 7, które będą przedstawione podczas Obrad Komitetu, w październiku w Kopenhadze, jako kandydaci do włączenia w program Olimpiady w 2016 roku.

Te dyscypliny to: rugby, karate, baseball, golf, softball, squash i wrotkarstwo. Dwie z tych 7 dyscyplin miały szanse awansować do kolejnego etapu, podczas gdy pozostałe pięć straciło szanse na obecność w programie olimpijskim w roku 2016.
Squash znalazł się w tej drugiej grupie...

Podczas głosowań na kolejne dyscypliny 14 członków Komitetu głosowało nad wszystkimi kandydaturami, aż pierwsze dwie uzyskają minimum 9 głosów.
Zasadą głosowań było, że odbędą się one w rundach. Pierwsza runda głosowań miała wyłonić pierwszą ze zwycięskich dyscyplin. Po każdym głosowaniu dyscyplina, która uzyskała najmniej głosów odpadała z dalszych głosowań. Po wyborze pierwszej zwycięskiej dyscypliny runda głosowań rozpoczynała sie od początku (już bez tej zwycięskiej oczywiście).

W pierwszej rundzie głosowań, po pierszym głosowaniu, żadnej z drużyn nie udało się uzyskać 9 głosów. Najbliżej było rugby (7 głosów), najdalej squash i wrotkarstwo (po zero). W drugim głosowaniu, już bez udziału squasha i rolek, rugby osiągnęło wymaganą ilość głosów i zostało wybrane jako pierwsza dyscyplina.

W drugiej rundzie głosowań najwięcej głosów otrzymało karate (5 głosów), najmniej ponownie squash i wrotkarstwo (po 1 głosie). Jako, że 1 dyscyplina powinna odpaść przed dalszymi głosowaniami w dogrywce odpadły rolki.
W drugim głosowaniu ter rundy najwięcej głosów otrzymał golf (6 głosów), a squash z wynikiem zero głosów ostatecznie odpadł z rywalizacji. Ostatecznie, po dalszych 2 głosowaniach, do zwycięskiego rugby dołączył golf i ta para dyscyplin będzie rozważana przez Komitet Olimpijski do włączenia w program Olimpiady 2016.

W taki oto, dość smutny sposób, kończą się aspiracje squasha do bycia dyscypliną olimpijską w 2016r. Squash, obok wrotkarstwa, uzyskał najmniejszą liczbę głosów. Przegraliśmy nawet z softball'em (to 'miękka' odmiana baseballu).

Przyczyn porażki squasha należy zapewne szukać w zbyt małej popularności, w porównaniu choćby do rugby, karate czy baseball'a. Niecałe 20 milionów graczy w ponad 155 krajach nie wystarczyła, aby squash przebił się wśród sportów bardziej masowych i telewizyjnych.

Nie ma też się co oszukiwać, że medialności squasha nie sposób porównywać niestety do meczy rugby, baseball czy golfa. Trudność przekazu telewizyjnego i stosunkowo niska atrakcyjność dla osób postronnych z pewnością zaważyły na takim a nie innym wyniku. Prawdę mówiąc squash jest najbardziej atrakcyjny... dla tych, którzy akurat są na korcie ;)

Pozostaje trzymać kciuki, że Międzynarodowa Federacja Squasha się nie podda i podejmie starania, aby squash miał swoją kolejną szansę podczas wyboru dyscyplin na olimpiadę w 2020 roku.

A na koniec 3 filmiki, pierwszy, zainspirowany głosowaniem na 'nie' dla squasha oraz 2 stworzone dla promowania squasha jako potencjalnej dyscypliny olimpijskiej












na podstawie www.squashsite.co.uk


Komentarze (3)
RSS komentarzy
1. 17-08-2009 09:03
a ja mimo wszystko powtórzę to co kiedyś powiedziałem, squash na świecie jest uważany za sport, gdzie jest za dużo dyskusji zawodników z sędzią, na olimpiadzie tego nie tolerują jak to kiedyś powiedział mi Howard Harding,  
 
a teraz zastanówmy się, jeśli oglądając mecze z PSA widzimy nie za wiele dyskusji zawodników z sędziami i to jest za dużo dla komitetu olimpijskiego, to to co się dzieje u nas, to na olimpiadę nawet w 3016 roku nie mamy szans
Dodane przez Jarek (Gość)
2. 17-08-2009 10:50
Zgadza się, a do tego jest mało telewizyjny - kamera skraca i w TV wszystko wygląda prosto, szczególnie, kiedy grają dobrzy gracze. Być może warto wprowadzić jakąś smugę za piłką, obliczanie ile czasu miał gracz na reakcję, świecące piłeczki itp...
Dodane przez Marcin (Gość)
3. 18-08-2009 08:31
20 milionów graczy na świecie to nie jest szał... Pomyślcie, ilu ludzi gra w tenisa stołowego, którego obecność na IO (od 1988r.) byłaby zagrożona bez lobbingu chińczyków, dla których jest to sport narodowy i pewne źródło medali olimpijskich. TS też pozostaje "nietelewizyjny", chociaż długo próbowano z tym walczyć (m.in. krótsze sety, większa piłka, zmiana koloru piłki i stołu, ograniczenia dotyczące desek, okładzin i ich klejenia). Niewiele to nie dało i ping pong nadal jest zbyt szybki i zbyt techniczny dla masowego widza. Squash jest może trochę bardziej czytelny, ale tu dla odmiany statystyczny kibic nie zna zasad (nie wie co to tin, nie wie gdzie kiedy jest aut, nie wie co to let albo stroke). No i za squashem nie stoi żadne mocne lobby. W światowej czołówce graczy nie ma Amerykanów, Niemców, Rosjan, Chińczyków, a bez ich wsparcia i pieniędzy trudno się przebić. Co innego tenis ziemny, sport masowy, w który pompuje się miliony dolarów, a jednocześnie relatywnie "majestatyczny". Po upowszechnieniu "sokolego oka" z tenisa w zasadzie wyeliminowano wątpliwe decyzje sędziowskie, co jest (i będzie) wadą squasha.
Dodane przez Tomek (Gość)

Napisz komentarz
  • Treść komentarza powinna być związana z tematem artykułu.
  • Komentarze naruszające netykietę będą usuwane.
  • Komentarze promujące własne np. strony, produkty itp. będą usuwane.
  • *Odśwież* swoją przeglądarkę, by dokonać zmiany kodu przed użyciem przycisku 'wyślij'.
  • Zachowaj w pamięci treść, jeżeli pomyliłeś kod.
Imię:
Komentarz:

Ochrona:* Code
Chcę być powiadamiany emailem o dodaniu nowych komentarzy

Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.6
AkoComment © Copyright 2004 by Arthur Konze - www.mamboportal.com
All right reserved

 
Copyright © 2007 www.NaSquasha.pl & Miro International Pty Ltd. All Rights Reserved.