Logowanie

Gościmy

Odwiedza nas 7 gości

Kalendarz

Quo vadis PFS? Drukuj Email
14 sierpień 2009
Image Okres wakacyjny z pewnością nie sprzyja poważnym dyskusjom ani dalekosiężnym planom. Czas jednak obecnie wydaje się być właściwy, aby zastanowić się nad rozwojem polskiego squasha, tego w najbliższym czasie, już w sezonie 2009/2010, oraz w perspektywie kilku kolejnych lat.
Okazja nadarzyła się znakomita, gdyż 6 września br., odbyło się Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie Członków Stowarzyszenia, jakim jest Polska Federacja Squasha.

Zapraszamy na relację z obrad 2 części Walnego Zgromadzenia (2.część 4 października br.), w którym braliśmy udział.

Wybraliśmy nowego Prezesa PFS. Został nim Adam Michańków.

Członkiem zarządu został też wybrany Denis Łopatin, jednak, po zasięgnięciu porady prawników, już wiemy, że Denis nie może być członkiem Zarządu PFS (szczegóły w relacji poniżej).

Zapraszamy na relację z 2.części Walnego Zgromadzenia.


Galeria zdjęć z 4 października:



4 października - Squashpark:

Witamy wszystkich w niedzielę 4 października, z poznańskiego Squashparku. Po emocjach sportowych czas na emocje pozasportowe.
Za chwilę rozpoczniemy.

Zaczynamy. Denis zrezygnował z funkcji przewodniczącego Walnego Zgromadzenia (wynika to z faktu, że Statut nie dopuszcza do głosowania osób z niepolskim obywatelstwem)

Nowym przewodniczącym został wybrany Piotr Samborski.

Został zaakceptowany porządek obrad przy wyborze nowego Prezesa. Porządek przewiduje po 20 minut na prezentację każdego z kandydatów, wraz z częścią odpowiedzi na pytania.

Pierwszy występuje Damian Maliński. Na początek omawia materiały przesłane na konkurs (dostępne w internecie od ponad tygodnia)

Damian odpowiada na pytania:
- o sposób finansowania PFS (składki od klubów), ile klubów będzie zainteresowane współpracą z PFS na tych zasadach.
- pomysł na program juniorski,
- o uznanie PFS za sport przez Ministerstwo,
- o potencjalny konflikt interesów przy przetargach (dla przypomnienia Damian jest współwłaścicielem klubu MySquash)

Tyle od Damiana. Teraz Adam Michańków:

Zaczynamy od omówienia materiałów nadesłanych.

Pytania z sali:
- czy wszyscy zgodzą się na opłatę za licencję zawodniczą (np. osoby grające w turnieju 1-2 w roku)
- co jest najważniejszym priorytetem w celach działania PFS. Odp: jak najwięcej osób grających.
- jak z finansowaniem PFS, czy opłaty od zawodników i klubów nie będą za wysokie.
- jak z konfliktem interesów, w przypadku, gdy Prezes jest związany kapitałowo z firmami, które mogą startować w przetargach
- jaka będzie w takim razie procedura rozstrzygania przetargów
- czy nie lepiej dać więcej środków na program juniorski (i inne programy) zamiast np. na kadrę.

Teraz Łukasz Nitka

Na początek krótka prezentacja celów PFS do końca 2010r.:
- uznanie squasha za dyscyplinę sportową,
- kontynuacja programu juniorskiego i trenerskiego,
- przygotowanie do organizacji imprez typu Mistrzostwa Polski,

Kilka słów o przychodach i wydatkach (omówione w przesłanej prezentacji)

Pytania z sali:
- jak wygląda sytuacja finansów PFS.
- co przeszkodziło Łukaszowi (jako prezesowi od 2006r) w realizacji celów, które przedstawił.
- dlaczego PFS dąży do zorganizowania imprezy Polish Open.
- dlaczego nie dążymy do organizowania imprez bardziej medialnych dla ludzi nie grających w squasha (po to, aby tego squasha promować)

Tyle pytań. Zakończyliśmy część prezentacji. Teraz głosujemy nad sposobem głosowania na Prezesa.
Padły 2 propozycje:
- głosujemy nad 3 kandydatami. Jeśli w 1.głosowania ktoś dostanie więcej niż 50% głosów zostaje Prezesem. Jeśli nie, odbywa się druga tura nad 2 kandydatami, które zdobyli najwięcej głosów.
- głosujemy nad 3 kandydatami. 2 z największą liczbą głosów przechodzi do 2.tury.

Przeszła 2.propozycja.

10 minut przerwy.

Rozpoczynamy głosowanie. 1.tura za nami.

Wyniki 1.tury:
Maliński - 17
Michańkow - 32
Nitka - 19

Do 2. tury przechodzą: Adam Michańków i Łukasz Nitka.

Głosujemy. Prezesem PFS zostaje Adam Michańków.

Wyniki:

Na Adama Michańkowa głosowały 44 osoby.
Na Łukasza Nitkę głosowały 23 osoby.
1 osoba wstrzymała się od głosu.

Ciąg dalszy to wnioski Adama odnośnie kilku zmian w Statucie.

Trwa dyskusja nad zmianami w Statucie. Zgłoszono 4 zmiany, które będą głosowane na końcu.

Tymczasem głosowanie nad kandydaturą Denisa Łopatina na członka zarządu:

Za: 60
Przeciw: 4
Wstrzymało się: 4

Denis został wybrany na członka zarządu.

Głosujemy na 4 zmianami w statucie zgłoszonymi przez nowego prezesa.

Zmiany nie przeszły. Jedyną szansę miała zmiana nr 4 (drobna, dot. dokooptowania członka Komisji Rewizyjnej), tylko na uzyskała 2/3 głosów. Nie przeszła natomiast żadna zmiana, gdyż członkowie założyciele obecni na Walnym nie wyrazili na to zgody (w każdym przypadku za była 1, przeciw 6).

Adam zgłosił wniosek o wyznaczenie terminu przekazania całości dokumentów PFS do Łukasza Nitki w ciągu 14 dni. Wniosek przeszedł.

Na tym zakończyło się Walne Zgromadzenie. Dziękujemy za uwagę i życzymy powodzenie nowemu Prezesowi PFS.

Update 5.10.2009:

Zgodnie z interpretacją prawną, którą otrzymaliśmy, okazuje się, że Denis z powodu braku obywatelstwa polskiego nie jest też członkiem stowarzyszenia PFS. Oznacza to, że nie posiada on czynnego (nie może głosować) ani biernego (być wybierany) prawa wyborczego (par.12 Statutu).

Dlatego też uchwała o wyborze Denisa na członka zarządu jest nieważna z mocy prawa (straciła moc natychmiast po uchwaleniu). Tak mówi ustawa.





O konkursie na Prezesa:

W konkursie na stanowisko Prezesa PFS wpłynęły 3 kandydatury (kolejność alfabetyczna):

Damian Maliński (Poznań):.

Dokumenty do ściągnięcia (w pdf):

CV Damian Maliński
Konkurs - Damian Maliński

Adam Michańkow (Poznań)

Dokumenty do ściągnięcia (wyeksportowane do plików pdf):

CV Adam Michankow (usunięte na prośbę Adama)
Opis organizacji PFS (pdf)
Źródła przychodów PFS (pdf)
Zasady wynagradzania w PFS (pdf)
Struktura organizacyjna PFS (pdf)
Plan finansowy PFS na lata 2009-2010 (xls)
Strategia Zarządu PFS na lata 2009-2010 (ppt)

Łukasz Nitka (Kraków)

Dokument do ściągnięcia:

Zgłoszenie Łukasz Nitka (pdf)

Podsumowanie kandydatur w kilku zdaniach:

Damian Maliński (obecnie współwłaściciel poznańskiego klubu MySquash) przedstawił 2 dokumenty: CV oraz plan dalszego funkcjonowania PFS. Jako cele wskazuje przede wszystkim popularyzację squasha w mediach, koordynacja działań między klubami w zakresie wspólnych akcji promocyjnych, popularyzacja squasha wśród niegrających, wpisanie squasha na ministerialną listę sportów.
Szczegóły warto doczytać w załączonych materiałach. Z ciekawych informacji warto zwrócić uwagę na propozycję finansowania PFS przez kluby. Dzięki tym środkom działania PFS popularyzujące squasha przyniosą korzyści także dla klubów. Poszukiwanie sponsora odbędzie się, gdy zostaną PFS będzie się mógł wykazać konkretnymi działaniami. Do pracy w Stowarzyszeniu Damian planuje włączyć osoby zatrudnione w klubie MySquash.
Wynagrodzenie Prezesa PFS będzie możliwe dopiero po zapewnieniu środków na bieżącą działalność. Ma to być kwota w granicach 4500-6000zł netto. (do tego koszty prowadzenia biura 2000zł netto/mies).

Adam Michańkow (obecnie grupa Fresh - branża marketingowa) przesłał najwięcej materiałów, przedstawiające cele PFS na kadencję 2009/10, wyszczególnione źródła finansowania oraz strukturę organizacyjną. Warto zwrócić uwagę na źródła finansowania PFS: licencje dla klubów, opłaty członków PFS, licencje dla zawodników, opłaty za organizację turniejów i inne. Ciekawym dokumentem jest też załączony plik xls, który dość precyzyjnie określa plan finansowy PFS.
W kwesti wynagrodzeń Zarząd za swoje działania z założenia nie ma otrzymywać wynagrodzenia (ew. dopiero po uzyskaniu środków przekraczających sumy wystarczające na realizację celów statutowych).

Łukasz Nitka (obecny Prezes PFS) przesłał najmniejsze objętościowo materiały. Wskazuje w nich konieczność sprawniejszej kontynuacji wskazanych w lutym br. celów PFS (Polski Związek Squasha, program juniorski i sędziowski, organizacja imprez rangi Mistrzostw Polski, Polish Open, ENCC, poprawa komunikacji wewnętrznej i zewnętrznej). Źródła finansowania mają pozostać te co obecnie (statutowe, sponsoringowe, dofinansowania)
Zarząd 3 osobowy, wynagrodzenie tylko dla Prezesa (na poziomie 1,5 wynagrodzenia pracownika biura - niesprecyzowane) plus premia uzależniona od kwoty pozyskanych środków.


Szerzej o kierunku rozwoju PFS napiszemy z pewnością gdy poznamy Prezesa PFS. Wtedy też przypomnimy cele postawione przez niego na etapie konkursu, wyjaśnimy ew. niejasności i będziemy przyglądać się ich realizacji. Tymczasem pozostaje nam czekać na decyzje członków Walnego Zgromadzenia. Ale to już lada dzień.


Relacja na żywo z Walnego Zgromadzenia:

Rozpoczęliśmy o g.12. Przewodniczącym Zebrania został wybrany Denis Łopatin.
Frekwencja jest na poziomie 73 członków (członkowie obecni + pełnomocnictwa)
Zebranie zostało udostępnione osobom, nie będącymi członkami PFS.
Agenda zebrania pozostaje bez zmian.
Rozpoczynamy od sprawozdania z prac Zarządu od ostatniego Walnego w lutym 2009r - Łukasz Nitka.
W sprawach:
Uznania squasha za dyscypline sportową - Ministerstwo odmówiło wpisania na listę sportów ze względu na prace nad nową ustawą. Tymczasem 2 nowe sporty będą wpisane na listę w tym roku. Nowa ustawa pozwoli wpisac squasha, ze względu na uznanie przez Komitet Olimpijski jako dyscyplinę sportową (mimo, że nie została zakwalifikowana)

Polish Open (na szklanym korcie) - zabrakło sponsora, aby domknąć budżet imprezy

Brak informacji bieżących ze strony PFS - wynika z braku jasnego podziału kompetencji wśród członków Zarządu. Wymaga to doprecyzowania decyzjami Walnego Zgromadzenia.

Trwają odpowiedzi na pytania.

Nowe reguły turniejowe - pytanie czy będą zmiany na rozpoczynający się sezon. Nowe zasady są gotowe, ale nie zostały jeszcze zatwierdzone.

Teraz dyskusja nt szkoleń trenerskich. Na pytania odpowiada Maciek Chądzyński

A teraz Denis opowiada o programie szkoleń sędziowskich.

Kolejnym punktem jest relacja z pracy członka zarządu A.Michańkowa. Niestety Adam jest dziś nieobecny. Przesłał za to swoje sprawozdanie na piśmie, które zostało odczytane i wywołało sporo kontrowersji.

Chwila przerwy...

Wracamy po przerwie.

Pierwszym punktem jest sprawozdanie komisji rewizyjnej przeprowadzone przez Tomka Banasiaka.

Tomek przedstawia przebieg działalności Komisji w bieżącej kadencji, począwszy od 24 lutego br.

Prace Komisji polegały na kontroli działalności Zarządu PFS w zakresie postawionych na Walnym Zgromadzeniu celów działalności, księgowości, finansów i innych będących w kompetencji Komisji.
Komisja rewizyjna ocenę efektów działalności Zarządu PFS pozostawiło członkom PFS obecnym na Nadzwyczajnym Walnym Zgromadzeniu Członków. Prace kontrolne dokumentów za rok 2008 nie wykazały istotnych nieprawidłowości w gospodarowaniu zasobami finansowymi Stowarzyszenia. Część dokumentów z prac Komisji udostępniamy poniżej.

Teraz kilka danych finansowych. Komisja Rewizyjna stwierdza, że koszty poniesione na rzecz Stowarzyszenia są racjonalne. Badano przychody i koszty za rok 2008.

Ocena realizacji zadań przez Zarząd oceniona została w większości punktów negatywnie.
Powodem może być nieefektywność wzajemnej komunikacji wewnętrznej w Zarządzie.
Komisja rekomenduje zmiany w statucie PFS polegające na wzmocnieniu roli i odpowiedzialności Prezesa Zarządu, zwiększenie bieżącej kontroli nad sprawami stowarzyszenia poprzez rozszerzenie kompetencji Komisji Rewizyjnej.
Komisja przygotowała propozycję zmian w statucie gotową do dyskusji.

Ale na razie trwa zacięta dyskusja na temat funkcjonowania Zarządu (a raczej braku funkcjonowania)

Członkowie PFS zapoznali się z propozycjami zmian w statucie przygotowanymi przez Komisję Rewizyjną. Zaproponowano zwiększenie kompetencji Komisji Rewizyjnej, która będzie miała prawo zawiesić lub odwołać w ważnych przypadkach członka Zarządu.
Równocześnie Walne Zgromadzenie wybierać ma Prezesa, który dobierze sobie pozostałych członków zarządu, a których zatwierdzi Komisja Rewizyjna.

Po burzliwej dyskusji przystępujemy do głosowań. Aby zagłosować nad zmianą statutu najpierw głosujemy nad odwołaniem Zarządu i ew. wyznaczenien osób pełniących funkcje członków Zarządu.

Ostatecznie przegłosowano, że Zarząd PFS zostanie odwołany z dniem 4.10.2009r.

Kolejne głosowanie - nad zmianą statutu w postaci zaproponowanej przez Komisję Rewizyjną (z 2 mniej istotnymi poprawkami). Wniosek przeszedł, za 70 głosów (na 73 uprawnione). Statut został zmieniony.

Kolejny wniosek, nad zrównaniem praw członków założycieli oraz członków zwyczajnych... nie uzyskał większości.

Kolejny wniosek poddany pod głosowanie to przerwa w obradach Walnego Zgromadzenia do 4.10. Wniosek przeszedł przez aklamację. Walne zostanie wznowione 4 października w Poznaniu. Przez ten okres czekamy na oferty od kandydatów na Prezesa Zarządu. Stosowna informacja ma pojawić się lada moment na stronie www PFS.

Na tym kończą się na dziś obrady Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia Członków PFS.

PFS na swoich stronach opublikowało już ogłoszenie o konkursie na stanowisko Prezesa Zarządu PFS - kliknij

Poniżej wybrane dokumenty przekazane przez Komisję Rewizyjną. Przy okazji zwróćcie uwagę na atrakcyjną stronę wizualną materiałów (zmodyfikowane logo, kolorystyka, layout). Tak teraz będzie wyglądał wizerunek PFS w materiałach promocyjnych:



Kilka zdjęć z Walnego:




Quo vadis PFS?

Już samo słowo „nadzwyczajne” z pewnością zwraca uwagę. Bo cóż takiego się dzieje, że trzeba w trybie nadzwyczajnym zwoływać członków Stowarzyszenia, aby decydowali o dalszej działalności PFS? Złośliwi odpowiedzą: „no dlatego, że prawie nic się nie dzieje”. Ci mniej złośliwi powiedzą, że trzeba przyjrzeć się bieżącej działalności Władz PFS, rozliczyć z tego, co zostało zaplanowane oraz zaktualizować kierunki rozwoju. W tym momencie otwiera się prawdziwa rzeka tematów, narzekań i pomysłów odnoszących się do działań Federacji.

Ale po kolei. Zastanówmy się na początku, w jakim celu powstało Stowarzyszenie pod nazwą Polska Federacja Squasha. W tym celu wystarczy rzut oka w podstawowy dokument czyli Statut PFS (kliknij), który mówi jasno, iż Stowarzyszenie „…ma na celu rozwijanie i propagowanie inicjatyw, postaw i działań sprzyjających rozwojowi squasha w Polsce oraz wspieranie organizacyjne i rzeczowe osób fizycznych i jednostek organizacyjnych, które podejmują takie działania.” (§1 pkt.1). Dalsze cele wskazuje także §6 i §7, jednak wszystko to sprowadza się do celu jakim jest popularyzacja squasha, w szerokim tego słowa znaczeniu.

Do realizacji ww celów zostały powołane Władze Stowarzyszenia w postaci: Walnego Zgromadzenia Członków (czyli wszyscy, którzy zapisali się do Stowarzyszenia), Zarząd, Komisja Rewizyjna oraz Sąd Koleżeński (wszystkie te 3 organy wybierane przez Walne Zgromadzenie, Sąd Koleżeński nie został ustanowiony).

Od kilku już lat toczy się w tzw. ‘środowisku polskiego squasha’ dyskusja nad działaniami, które powinny być podejmowane w celu promowania squasha jako dyscypliny sportowej. Te działania to głównie:

- promowanie squasha jako formy aktywności ruchowej, będącej równocześnie sportem stosunkowo nowym i rozwijającym się w Polsce
- promocja zasad gry, ustalanie jednolitego systemu rozgrywek krajowych/regionalnych oraz prowadzenie rankingu zawodników
- organizowanie szkoleń dla sędziów oraz trenerów
- stworzenie Kadry Polski, pracującej z wykwalifikowanym trenerem
- organizacja turniejów rangi krajowej (m.in. Mistrzostwa Polski) oraz międzynarodowej
- popularyzacja squasha wśród dzieci i młodzieży - organizacja szkółek w klubach, zapewnienie sprzętu oraz opieki trenera
- dbanie o właściwy wizerunek sportu ‘na zewnątrz’ - zarówno w stosunku do osób grających jak i sponsorów oraz mediów
- doradztwo inwestorom zainteresowanym budową kortów oraz pomoc w realizacji i otwarciu klubu

Te działania można by dalej wymieniać i uszczegóławiać, jednak były one tematem wielu opracowań i dyskusji więc nie ma sensu ich tutaj dublować.

Zasadniczą kwestią w tej chwili jest odpowiedź na pytanie czy te cele są realizowane i czy nie należało by w jakiś sposób usprawnić procesu ich realizacji. A mówiąc wprost: czy na pewno wszystko działa tak jakbyśmy sobie tego życzyli?

Statystyczny gracz w Polsce może powiedzieć, że przecież wszystko jest ok, sport się rozwija, powstają nowe kluby, organizowane są turnieje. Więc o co właściwie chodzi? Osoby bardziej zaangażowane w rozwój tej dyscypliny w Polsce mogą jednak postawić szereg pytań odnośnie sposobu i tempa realizacji stawianych przed PFS celów.

Cele założone przez Federację od kilku lat pozostają niezmienne. Wystarczy spojrzeć na przykład w program działań Stowarzyszenia PFS z 2006r oraz bardziej aktualną strategię PFS na lata 2009-2011.

Są tacy, którzy nie zostawiają suchej nitki nad realizacją tych celów (oni krzyczą najgłośniej). Dla innych te działania prowadzone są konsekwentnie do celu, dyskutować można tylko nad ich tempem. Nie ma tu jednej słusznej prawdy, prawie każdy ma swoje zdanie, bardziej lub mniej radykalne. Z pewnością jednak można powiedzieć, że nie wszystko odbywa się w tempie, które narzuca rozwój popularności tego sportu.

Pytania bez odpowiedzi krążą ‘w środowisku’, a wymieniać można długo:

- dlaczego PFS sprawia wrażenie, jakby tylko administrował rozgrywkami zamiast działać aktywnie?
- dlaczego nie funkcjonuje komunikacja na linii PFS - środowisko graczy (w tym samych członków Stowarzyszenia)? Z tego powodu pojawia się szereg zarzutów, że Zarząd nie pracuje lub pracuje ad hoc, bez wyraźnego planu działania.
- dlaczego squash nie został do dziś uznany za dyscyplinę sportową (co pozwoli zarejestrować Polski Związek Squasha, a co za tym idzie korzystać z pomocy Ministerstwa Sportu)?
- na jakim etapie jest realizacja założonych w lutym br. celów? Nie ma opublikowanego żadnego sprawozdania z prac Zarządu na ten temat.
- dlaczego tak mało się dzieje dla rozwoju juniorów? Dlaczego to z klubów wychodzi inicjatywa powstania tego typu szkoleń? Nie ma też konkretnej, upublicznionej oferty dla klubów rozważających takie działania.
- dlaczego nie ma jasnego planu (albo nie jest on opublikowany) szkoleń trenerskich i sędziowskich? Właściwym wydaje się też, aby PFS partycypował w tego typu kosztach dla rozwoju dyscypliny. W tej chwili koszty tego typu szkoleń są na poziomie komercyjnym.
- jak wygląda realizacja budżetu? Na jakie cele wydawane są środki ze składek, od sponsorów, z opłat turniejowych i innych. Dlaczego nie publikuje się takich sprawozdań na bieżąco? Nie widać efektów inwestycji tych środków w rozwój i popularyzację squasha w Polsce, stąd wątpliwości.
- dlaczego w taki chaotyczny sposób przygotowywane były Mistrzostwa Polski 2009? To w końcu jedna z najważniejszych, jeśli nie najważniejsza, impreza w sezonie.
- dlaczego powstającym klubom nie oferuje się doradztwa na etapie planowania, budowy i otwarcia kortów? Na tego typu działania też powinny być kierowane środki Stowarzyszenia.

I tak dalej..., można jeszcze długo wymieniać.

Do nas, grających, należy teraz przyjrzenie się realizacji założonych celów, zdiagnozowanie przyczyn ewentualnych opóźnień oraz znalezienie rozwiązań pozwalających Władzom PFS działać sprawnie.
Temu ma służyć Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie Członków PFS, które odbędzie się 6 września 2009 w Warszawie. Decyzję o dacie Walnego a także planowany porządek obrad znajdziecie u źródła, czyli na podstronie PFS. A przy okazji historię ustalania Walnego Zgromadzenia przez Komisję Rewizyjną znajdziecie tu i tu

Dlatego, reasumując, zachęcam do aktywności w tym temacie. Pamiętajcie, że Polska Federacja Squasha to każdy z nas. Aby stać się pełnoprawnym członkiem PFS wystarczy tylko wypełnić i wysłać pocztą deklarację członkowską oraz wpłacić 80zł składki rocznej (szczegóły tutaj). Nie ma żadnych dodatkowych warunków. To od każdego zainteresowanego zależy jak będzie wyglądał dalszy rozwój i promocja squasha w Polsce.

Zachęcam do lektury Statutu PFS, który jest kluczowym dokumentem określającym funkcjonowanie PFS oraz jego Władz (głównie w postaci Zarządu oraz Komisji Rewizyjnej). Zastanówmy się wspólnie czy taka forma organizacji pracy Zarządu, jaka jest obecnie (np. uchwały Zarządu zapadające zwykłą większością przy obecności co najmniej 2/3 członków Zarządu) sprawdza się czy może należy coś zmienić w tej kwestii.

A może na przykład należy zmienić zasady turniejowe, ze względu na rosnącą liczbę klubów chcących organizować turnieje u siebie. W tej chwili co miesiąc ‘wypada’ z kalendarza jeden weekend, podczas którego nie można organizować żadnego turnieju kat. B (ze względu na turniej A np. na drugim końcu Polski). Ten przepis wydaje się, że nie nadąża już za wzrostem popularności squasha.

Walne Zgromadzenie, które odbędzie się 6 września br. jest okazją, aby zdiagnozować zawczasu potencjalne zagrożenia i znaleźć rozwiązania. A to zależy w 100% od członków Stowarzyszenia czyli od nas. Aby oddać ważny głos nie trzeba nawet być osobiście na miejscu podczas Zgromadzenia. Wystarczy wytypować jedną osobę ze znajomych i upoważnić ją do reprezentacji podczas Zgromadzenia poprzez wypełnienie druku dostępnęgo tutaj (lub w wersji do ściągnięcia tutaj).

Na koniec zachęcam do dyskusji. Piszcie swoje zdanie na ten temat w komentarzach (bardziej lub mniej anonimowych) pod artykułem (nie wymaga rejestracji w portalu) oraz na forum (wymaga zalogowania, ale z rejestracją nie zajmuje więcej niż 3 minuty). Możecie też przesyłać swoje uwagi na nasz mail kontakt@nasquasha.pl. Będziemy je dodawać jako ciąg dalszy tego artykułu.

Początek nowego sezonu jest znakomitą okazją na wprowadzanie ewentualnych zmian w funkcjonowaniu Stowarzyszenia. Squash w Polsce to już nie jest garstka klubów, gdzie spotyka się garstka zapalonych graczy. To ogromny potencjał, którym trzeba kierować i go wspierać, aby mógł rozwijać się bez przeszkód. Wykorzystajmy to i pomóżmy w organizacji pracy Polskiej Federacji Squasha. A kto nie głosuje, nie ma prawa narzekać.

Zapraszam do dyskusji.

Bartek Wysocki


Komentarze (29)
RSS komentarzy
1. 16-08-2009 18:40
Pytanie podstawowe - czy zarząd PFS bierze za swoją pracę pieniądze? a jeżeli tak, to jakie? czy to jest 100 złotych na miesiąc czy 6000 złotych na miesiąc? Chciałbym zapłacić składkę, ale według mnie to jest podstawowe pytanie, które determinuje całą resztę
Dodane przez Marek (Gość)
2. 17-08-2009 12:58
nie jest ważne czy biorą za to kasę tylko czy wysokość wynagrodzenia jest adekwatna do efektów pracy. 
w zależności od tego 100zł może być kwotą zbyt dużą; jednocześnie 6000zł może być zbyt małą. 
w moim odczuciu członkowie zarządu (prawie wszyscy) nie wypełniali swoich obowiązków należycie więc albo  
1. zostaną zastąpieni nowymi 
2. pozostaną na stanowisku na czas określony i jeżeli w tym okresie ponownie się nie sprawdzą zostaną definitywnie usunięci 
3. zostaną zwolnieni a zarządzanie pfs'em odda się w ręce wynajętego menadżera, który oczywiście tak samo będzie rozliczany z efektów pracy jak inni. 
pozdrawiam
Dodane przez adam c. (Gość)
3. 17-08-2009 20:24
jest nie tak jak bym chciał żeby było... 
co do zarządu,wydaje mi sie,że prezes się wyeksploatował,zrobił już swoje. 
teraz jest potrzeba kogoś nowego.moim zdaniem jest to praca na pełny etat,ta osoba powinna mieć min 5000 zł miesięcznie,czyli obciążenie roczne około 80 000 zł dla związku(z podatkami),powinien mieć kogoś do pomocy-kolejne 50-60 tys,do tego biuro,jakieś diety i inne koszty,łacznie moim zdaniem 
minimum 220 000zł.nie wiem jaki jest budżet PFS(to powinna wiedzieć nawet moja babcia...)ale pewnie nie większy. 
a co z pieniędzmi na szkolenia,program juniorski i popularyzacje sportu? 
tak więc moim zdaniem trzeba znależc finansowanie-może trzeba zrobić obowiązkową składke dla graczy turniejowych(niech w polsce zapłaci 300-400 graczy po te 80zł),wyciągnąc większą kase od organizatorów turniejów za rozgrywki pod egidą pfs,10 turniejów A po 1000zł,100 turniejów B po 500,a oprócz tego sponsorzy i jeszcze raz sponsorzy(to powinno być zadanie dla nowych zarządców-być może niezależny,opłacany menager pod okiem zarządu ze środowiska,pracującego harytatywnie,jest jakimś rozwiązaniem) 
i ustalić w statucie zasade przejrzystości i pełnej informacji-jest do tego proste narzędzie-internet 
każdy powinien mieć wgląd do każdej wydanej złotówki,nie można się też bać jawnego forum,dyskusji. 
na razie tyle,chaos myślowy-dajcie znać co o tym myślicie
Dodane przez 4squash (Gość)
4. 17-08-2009 20:50
ciekawa analiza... wydaję mi się jednak, że trochę nie na dzisiejsze czasy. Wynagrodzenie , o którym piszesz dostają ludzie o dość dużym obciążeniu zadaniowym i wykazujący odpowiednią inicjatywę w swoim działaniu - dlatego sądzę, że pieniądze na wynagrodzenie powinny iść nie ze składek, a z tego co dany manager załatwi dla polskiego squasha. Odnośnie kosztów turnieju stawki, o których napisałeś są abstrakcyjne. Dolicz do tego koszt wynajęcia kortów, zapewnienie obsługi, wyżywienie zawodników. Wyszło by na to, że wpisowe urosło by do 200zł - czyli znowu płacą gracze. 
Nie trzeba zwiększać opłat za turnieje, bo będzie ich coraz więcej i wpływy do PFSu odpowiednio wyższe. Jeśli też PFS pokaże, że coś działa to pewnie i składek członkowskich będzie więcej. Pamiętajmy, że (przynajmniej dla nas) celem jest przybliżenie squasha większej liczbie graczy, a nie cofnięcie się do czasów kiedy na grę mogli pozwolić sobie tylko Ci o dużo wyższym statusie materialnym.
Dodane przez jakbson (Zarejestrowany)
5. 18-08-2009 10:56
Zgadzam się, że podnoszenie wpisowych + opłat to ślepa uliczka. Na pewno nie wpłynie to pozytywnie na popularyzacje squasha.
Dodane przez Marcin (Gość)
6. 18-08-2009 14:01
Na dziś nie jest najważniejsze, czy prezes pracuje społecznie, czy ma zarabiać miesięcznie 1000, 5000 czy 10000 zł. Nie ma też sensu spierać się o wysokość wpisowego, które zawsze komuś wyda się wygórowane, a komuś innemu przystępne. Według mnie ABSOLUTNYM PRIORYTETEM jest rejestracja PFS jako związku sportowego w MSiT. Bez tego jakiekolwiek działania PFS będą przypominać budowanie zamków na piasku, a działacze będą dalej towarzystwem wzajemnej adoracji. Dopiero oficjalnie uznany związek sportowy zostanie zauważony przez poważnych sponsorów i może liczyć na poważne finansowanie. Oprócz wsparcia prywatnych sponsorów, związki otrzymują też pokaźne wsparcie z Ministerstwa, zwłaszcza na szkolenie młodzieży. Poza tym związki sportowe pozostają pod kontrolą MSiT i (chyba) mają obowiązek publikacji rozliczeń otrzymanych środków publicznych - to pozwoliłoby nam wreszcie zakończyć dywagacje np. o tym, ile miesięcznie inkasuje prezes i dlaczego aż tyle. 
Brak rejestracji Polskiego Związku Squasha to WSTYD dla ludzi, którzy obiecują to od miesięcy. Dziwnym trafem działaczom związanym z innymi dyscyplinami sportu udało się zarejestrować Polski Związek Radioorientacji Sportowej, Polski Związek Curlingu, Polski Związek Unihokeja czy nawet Polski Związek Sumo (dla ciekawych pełny wykaz http://www.msport.gov.pl/polskie-zwiazki-sportowe). A squash jest na aucie, i dopóki tam pozostanie, dopóty nie będzie powszechnego szkolenia juniorów (a po kilku latach reprezentacji z prawdziwego zdarzenia), sprawnie organizowanych rozgrywek, profesjonalnych trenerów i sędziów, aktualnych relacji w ogólnopolskich mediach i poważnych sponsorów. Będzie marazm, chaos na turniejach, narzekanie na wysokie wpisowe i zarząd zajmujący się nie wiadomo czym.
Dodane przez Tomek (Gość)
7. 18-08-2009 17:54
dokładnie,związek sportowy jest priorytetem 
tylko jak to zrobić?dotychczasowe władze nie potrafiły,podziękujmy im. 
i rodzi sie pytanie,czy w środowisku jest osoba,która zagwarantuje sukces tej operacji,i czy będzie to chciała zrobić za darmo?a może jednak trzeba znalezć pieniądze i zatrudnić kogoś ze związku radioorientacji lub unihokeja? 
a poważnie to chciałbym,aby na zebraniu zarząd zdał relacje z tego czy odbyły się jakiekolwiek działania w tym kierunku. 
drugą ważną sprawą są sponsorzy.na dzień dzisiejszy nikt nie da poważnych pieniędzy,i to nie tylko dlatego,że nie ma związku sportowego.po prostu jest za mało ludzi czynnie uprawiających ten sport.a jak to zmienić?stworzyć mode na squasha.może trzeba stworzyć nowe ciało w pfs zajmujące się public relations,mediami,eventami,szeroko pojętą promocją i lobbingiem.nie wieże,że nie można dotrzeć z informacją do mediów,na pewno pomocny był by cykliczny turniej PSA,dobra kadra(stawiajmy na młodych)dobrze nagłośnione i perfekcyjnie przygotowane(kilka miesięcy wcześniej) IMP i wiele pomniejszych działań... 
może wtedy krąg grających się powiększy i pieniądze ze sponsoringu będą większe. 
pytanie tylko co zrobić teraz,aby to wszystko osiągnąć?
Dodane przez 4squash (Gość)
8. 22-08-2009 18:44
zgadzam się z opinią 4squash! 
Jest takie chińskie przysłowie: "Kto chce szuka sposobu, kto nie chce szuka powodu" Gram w squasha od roku, biorę lekcje od połowy. To co na razie robię to propaguję ten sport wśród znajomych.  
pozdrawiam i zachęcam do pracy, aha i składkę wpłacę - to tylko 6,5 zł miesięcznie!
Dodane przez olek (Gość)
9. 06-09-2009 21:08
W Polsce ten sport jest na etapie dość konfliktowego określania się, raz jako elitarny a innym razem prospołecznym. 
Rozmowy o programach juniorskich wypowiadane przez garstkę osób w wielomiliinowym kraju , nie mając na to środków są teoretyzowaniem bardzo dalekim od możliwości realizacji(taki temat na pocieszanie się, że jest droga wyjścia dla rozwoju tego sportu). 
Na tym etapie, konkrety to plakaty w rękach właścicieli klubów i ich wola zejścia z ceny dla ojca z dzieckiem, reszta to MYDLENIE OCZU. 
Strefy wpływów na poziomy ministerialne w naszym kraju nie dotarły i ciężko stwierdzić czy jest to wina Łukasza lub reszty zarządu, a nie wypada ich zmuszać aby drogą pozakuluarową zatwierdzili ten jescze egzotyczny dla większości Polaków sport. 
Według analiz zachodnich firm fitnesowych jesteśmy jeszcze bardzo nieruchawym krajem z mentalnością sportową, nastawioną raczej na kibicowanie.  
Żyjemy w dwudziestym pierwszym wieku , czyli wszystko jest możliwe, a przetarcie pewnych trendów wymaga nie wszechwiedzącego prezesa lecz ekspertów z kilku conajmniej dziedzin. 
Pozdrawiam
Dodane przez Bogdan Ż. ,,SQUASH BALL,, (Gość)
10. 30-09-2009 13:48
Ofertę urzędującego (ustępującego?) Prezesa można podsumować: nihil novi. To już było i się nie sprawdziło, więc podziękujmy już temu panu. Mało konkretów, a jak już są, to z rażącymi błędami. Np. plan finansowy w ogóle nie uwzględnia w kosztach wynagrodzenia zarządu, które w dalszej części swej prezentacji Ł.N. uznaje za niezbędne. 
 
Propozycje poznaniaków są bardziej wyczerpujące, dopracowane w szczegółach i zawierają nowe koncepcje. Oczywiście niektóre pomysły są kontrowersyjne, ale jako całość robią dużo lepsze wrażenie.
Dodane przez Tomek (Gość)
11. 01-10-2009 20:26
poznaniakow propozycje sa takie jakby panowie nie znali realiow polskiego squasha i polskiego sportu wogole;  
propozycja Lukasza jest stonowana i rzeczowa, owszem to juz bylo, ale zobaczcie jak sie rozwinal polski squash w czasie prezesowania Lukasza, ja jestem za nim;
Dodane przez siema (Gość)
12. 02-10-2009 08:28
Rozwinął się? Nie pora na żarty. Oto np. wydatki strategiczne w przyszłym roku według Prezesa: 
reprezentacja - 26.000 zł 
program juniorski - 4.000 zł 
 
Ciśnie się na usta: znaj proporcjum, mocium panie! Reprezentacja to kilku panów, często grubo po trzydziestce - bez urazy, ale latka lecą. Ci panowie kilka razy w roku grają w rozgrywkach trzeciorzędnej rangi - bez urazy, ale tak się ma ENCC do PSA. I oni mają kosztować ponad 6 razy więcej niż szkolenie juniorów? Poza tym jakim cudem można realizować program juniorski za 4 tysiące rocznie?  
 
Do tego prezesowi ciągle marzy się zawodowy turniej Polish Open. To typowe budowanie zamków na piasku. Biorąc pod uwagę popularność squasha w Polsce, żadna telewizja tego nie pokaże. A przecież bez telewizji nie ma promocji dyscypliny, no ale organizacja turnieju pochłonie pewnie większość rocznego budżetu PFS. Bo Prezes chce np. korzystać z profesjonalnych firm zajmujących się marketingiem sportowym, które za darmo nie pracują. Potem zarząd rozłoży ręce, bo chciał dobrze, a wyszło jak zwykle. 
 
Do mnie bardziej trafia np. filozofia kolegi Malińskiego, który priorytetowo traktuje otwarcie środowiska na nowych graczy oraz zerwanie z wizerunkiem sportu drogiego i elitarnego.
Dodane przez Tomek (Gość)
13. 02-10-2009 11:46
Co Wam powiem to wam powiem ale dopoki cena za wynajem kortu nie spadnie to z promocja squasha bedzie ciezko!!! Za 50zl/h (2 x tyg x 4 = 400)Za to cene mozna wynajac sale gimnastyczna i sie wyszalec.
Dodane przez Rex (Gość)
14. 04-10-2009 18:08
Zgadzam się. Ceny za wynajem kortów i trenerów są chore. W squasha grają wyłącznie ludzie bogaci. Normalnych po prostu nie stać na jakąkolwiek regularną grę. Jeżeli teraz wprowadzi się opłaty od klubów i od zawodników - Panie Nowy Prezesie - zabije Pan squasha. A za rok znowu będzie płacz i bezsensowna gadanina. Niech Pan się lepiej zajmie freshem, bo już widać, że prowadzenie PFS w Pańskim wydaniu to będzie laboratorium chemiczne z dużą ilością wybuchów.
Dodane przez TurboDiesel (Gość)
15. 04-10-2009 19:32
Proponuję wprowadzenie opłaty za każdy zdobyty punkt podczas zawodów. To z pewnością przyczyni się do jeszcze większej popularyzacji squasha. A kluby powinny odprowadzać 50% zysków z każdego sprzedanego napoju.
Dodane przez A (Gość)
16. 05-10-2009 00:40
Co oni chca popularyzowac i po co? Squasha wsrod ludzi. Przeciez w tej chwili i tak nie zahgrają bo nie ma wolnych rezerwacji. A ich pomysły z dodatkowym obciążaniem zawodników kosztami działalności pfs. To już gruba przesada. Za co niby mamy jeszcze więcej dopłacać. Niech powstanie odpowiednia ilość klubów a później promujcie dyscyplinę za włąsne pieniądze. Kto powiedział, że sq w Polsce ma być profesjonalny, może wystarczy amatorskie (w pierwotnym tego słowa znaczeniu) oblicze tego sportu, szczególnie - co podkreślę - ma to wiązać się z rojeniem mżonki pro za nie swoje fundusze.
Dodane przez onedolar (Gość)
17. 05-10-2009 07:18
"A w Czechach..."- słychać wokoło, "Na Malcie jest tak, że..." - dodał ktoś inny. "A u nas to..." - jęknęła większość...  
 
Sposób myślenia i zarządzania Pana Prezesa jakoś dziwnie zaczyna korespondować ze stylem gry Pana Adama. Kto widział ten wie... 
 
Przecież to takie proste: by pozyskać nowych graczy należy na wstępie wprowadzić regulaminową daninę, od wszystkiego!! Wówczas będzie trzeba zamykać drzwi klubów przed napierającym tłumem zgłodniałych squasha fanatyków!!  
 
Vivat squash po polsku Panie Prezesie!!!
Dodane przez josef (Gość)
18. 05-10-2009 17:52
Kto wybrał prezesa, który chce od początku wprowadzić opłaty? Przecież to chore? To może od razu zróbcie sobie Polską Federację Bogatych Graczy w Squasha i zapraszajcie do nich kolegów królika?!?! To jest chore!! Zamiast obniżać próg dostępności, to oni podwyższają. Czy do nowego prezesa należy się zwracać Pisiorze? Kaczorze? Czy może od razu "nieudaczniku"? Panie prezesie - niech Pan leci po całości - licencja 1000 złotych na rok i olać głosy biedoty, przecież squasha należy popularyzować wśród środowisk, których stać na drogie rakiety, bo inni nie napędzają interesu. ŻE - NA- DA!!!
Dodane przez Kolesiostwo (Gość)
19. 05-10-2009 17:56
...Panie prezesie..FALSTART!!!
Dodane przez gracz (Gość)
20. 05-10-2009 18:27
Niezła nagonka, a swoją drogą to wybrali go ludzie po to, aby było lepiej, więc dajmy mu trochę czasu. Ja osobiście uważam, że 100zł na rok to mniej niż 10zł na miesiąc, więc chyba nie tak strasznie dużo. Ale zawsze jest tak, że jak za coś trzeba zapłacić to na pewno jest to mniej dostępne niż bardziej. Więc jeśli np. za tą opłatą, dostaniemy coś ciekawego w zamian, to ok. Dofinansowanie Programu Junior, mniejsze wpisowe na turnieje, większa promocja to tylko sugestie, ale ciekawych pomysłów jest na pewno dużo więcej.  
Także do roboty Panowie i nie oglądać się za siebie :D.
Dodane przez Przemek A. (Gość)
21. 05-10-2009 19:57
Nie sądzę, abym dostał cokolwiek za wpisowe. Jedynymi osobami które coś dostaną to będą członkowie zarządu. A mnie szczerze mówiąc, program juniorski niewiele obchodzi. Dlaczego ja mam finansować program juniorski? To może jakiś Tatuś dziecka uczestniczącego w programie juniorskim sfinansuje moje treningi? Też jestem przyszłościowy, nawet w krótszej perspektywie.
Dodane przez Squashplayer (Gość)
22. 06-10-2009 07:54
Dlaczego was oburza obowiązek płacenia składki? KAŻDY związek sportowy utrzymuje się między innymi ze składek członkowskich, do tego dochodzą pieniądze sponsorów i dotacje z ministerstwa. PFS na razie ministerialnych dotacji nie zobaczy (z wiadomej przyczyny), a ze sponsorami różnie bywa. Nie da się prowadzić porządnego - a tego sobie wszyscy życzymy - związku bez składek członkowskich. 
 
Licencje dla graczy turniejowych też wydają mi się sensownym pomysłem. A np. ranking aktualizowany w sieci raz w tygodniu to się robi sam? Nie ma darmowych obiadów, koledzy. Wszystko KOSZTUJE, nawet jeśli niektórzy z nas tego nie czują.
Dodane przez Tomek (Gość)
23. 06-10-2009 07:55
poczekajmy troszkę z tym pesymizmem,z tego co wiem to licencja zawodnicza ma dawać ubezpieczenie i ma być dla zawodników, 100-200 w polsce pewnie,reszta z nas będzie sobie mogła grać do woli w różnych turniejach,ligach-a jak tego będzie mało to dopiero wtedy możesz dopłacić te 100 zł(zawodnikom w większości dopłacą kluby i sponsorzy)
Dodane przez i co (Gość)
24. 06-10-2009 08:04
Opłata w wysokości 100zł to przesada, szczególnie dla osób które grają w turniejach kilka razy w roku. Jeśli ludzie mają tyle płacić aby być na liście PFS, to z całego rankingu zostanie tylko 30% stanu aktualnego. Ale jeśli faktycznie, opłata członkowska przełoży się na obniżenie wpisowego na turniej, to sytuacja może być odwrotna. Trzeba to zrobić mądrze, aby nie zepsuć sprawy.  
 
PS. Dokumenty przesłane przez Pana Nitkę, to żenada. Takie wypociny są w stanie napisać dzieci po szkole średniej. Od byłego prezesa PFS wymagał bym trochę większej wiedzy lub zaangażowania w przygotowaniu swojej kandydatury. Oceniając po sposobie prezentacji swojej kandydatury przez Adam Michańkow, liczę że wreszcie doczekamy się jasności w księgowości PFS i jawnego rozliczania wydatków i dochodów.
Dodane przez Piotrek (Gość)
25. 06-10-2009 19:15
Doczekacie się jawnego rozliczenia wydatków i przelewów Do FRESZa i spółek PANA PREZESA bo kto inny będzie robił stronę podobną do encc!!! żenada ale najważniejsze że moich pieniędzy on nie weźmie
Dodane przez Robal (Gość)
26. 06-10-2009 22:51
Witam, oczywiscie zawsze znajdą się słowa krytyki, a tym bardziej w przypadku jak nalezy sie cos oplacic!!! Panie i Panowie jak ktos madry przedemna zaznaczyl - NIE MA DARMOWYCH OBIADOW!!! 
100zl na rok ha ha ha, wezcie sie wgarsc i policzcie to 8,33PLN miesiecznie, z calym szacunkiem wiecej przejadamy dziennie w firmowych stolowkach, nie kupi sie raz deseru, a PFS bedzie mial na wydatki, ktore sa niestety niezbedne. Duzym bledem Lukasza Nitki bylo przyzwyczajenie nas graczy ze wlasciwie wszystko jest za przyslowiowy "frajer", a teraz jak ktos chce zrobic dobrze i rozwinac ta mala nikczemna strukture, to jeszcze sapiecie i narzekacie!!! Trzymajcie te swoje negatywy w swoich glowach, a jak macie cos do powidzenia napiszcie maila z uwagami i pomyslami do nowego zarzadu i podpiszcie sie. A nie tu zaslaniacie sie nickami typu "robal" - żenada
Dodane przez czlonek PFS (Gość)
27. 06-10-2009 23:46
Sam się zasłaniasz "członkiem"... co za hipokryzja....
Dodane przez Adam (Gość)
28. 08-10-2009 13:42
licencja uprawnia do udziału w turniejach, umoliwia bieącą kontrolę pozycji rankingowej, pokrywa koszty 
administracji systemu rankingowego oraz udoskonalania oprogramowania 500 licencji x 100 zlotych to 50000 i tyle kosztuje sledzenie pozycji w rankingach??? poprostu szoooook!!!
Dodane przez Rex (Gość)
29. 13-10-2009 12:14
Nie będzie 500 licencji. System licencji urealni ranking liczbę notowanych zawodników. Jak się sprzeda 200 to będzie nieźle. Po co epatować wielkim rankingiem? Popularyzujmy squasha, róbmy więcej turniejów ale z niższym wpisowym, nie epatujmy ogólnopolskim rankingiem w którym większość stanowią martwe dusze.
Dodane przez Tomek (Gość)

Napisz komentarz
  • Treść komentarza powinna być związana z tematem artykułu.
  • Komentarze naruszające netykietę będą usuwane.
  • Komentarze promujące własne np. strony, produkty itp. będą usuwane.
  • *Odśwież* swoją przeglądarkę, by dokonać zmiany kodu przed użyciem przycisku 'wyślij'.
  • Zachowaj w pamięci treść, jeżeli pomyliłeś kod.
Imię:
Komentarz:

Ochrona:* Code
Chcę być powiadamiany emailem o dodaniu nowych komentarzy

Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.6
AkoComment © Copyright 2004 by Arthur Konze - www.mamboportal.com
All right reserved

 
Copyright © 2007 www.NaSquasha.pl & Miro International Pty Ltd. All Rights Reserved.